13 filmów, na które warto mieć oko w 2019 roku

Witajcie w nowym 2019 roku. Mam nadzieję, że wszystko u Was dobrze. Początek stycznia to dobry czas, by przyjrzeć się premierom filmów jakie są przed nami. Prawdziwy renesans czeka nas dzięki wytwórni Disney. Do kin wchodzą trzy filmy live-action, które tchną nowe życie w klasyczne i znane na całym świecie animacje – Dumbo, Aladyna oraz Króla Lwa. Będzie też coś z kina historycznego i biograficznego, ciekawie zapowiadające się dramaty oraz długo wyczekiwany przez wielu powrót Clinta Eastwooda (zarówno na krzesło reżyserskie jak i pierwszy plan aktorski). Oto 13 interesujących tytułów, które zagoszczą na polskich ekranach kin w tym roku.

Glass (2019, reżyser M. Night Shyalaman) – premiera 18 stycznia. Pamiętacie film Niezniszczalny (2000) z Brucem Willisem i Samuelem L. Jacksonem? Założę się, że tak. Pamiętacie thriller Split z 2016 roku z Jamesem McAvoy? Na pewno. Fanów tych dwóch thrillerów czeka prawdziwa uczta bo oto, bohaterowie powrócą i to w dodatku w jednym filmie. Glass ma opowiadać o Davidzie Dunn (Bruce Willis), który wykorzystując swe nadprzyrodzone zdolności ma za zadanie wytropić człowieka o wielu osobowościach (James McAvoy). Trzecim ważnym bohaterem będzie znany z Niezniszczalnego fan komiksów Pan Glass (Samuel L. Jackson). Na drugim planie panów będzie wspierać młodziutka Anya Taylor-Joy, która w Split pokazała całkiem przyzwoite aktorstwo wcielając się w Casey Cook. Alternatywa dla popularnego ostatnio kina bohaterskiego? Mroczny thriller i wspaniały aktorski popis? Zobaczymy. Zacieram ręce i mam nadzieję na porywające widowisko.

Maria, królowa Szkotów (Mary Queen of Scots 2018, reżyser Josie Rourke) – premiera 25 stycznia. Maria Stuart do historii przeszła jako królowa Szkocji i Francji, intrygantka i twórczyni spisku uderzającego w panującą w Szkocji królową Elżbietę I. Tę barwną i tragiczną postać sportretowała jedna z najzdolniejszych aktorek młodego pokolenia – Saoirse Ronan. Ogromne zainteresowanie budzi jednak druga pani, która od kilku ładnych lat jest na ustach wszystkich – Australijka Margot Robbie. Wcieli się tu w rolę królowej Elżbiety I. Może dzięki tej roli pozbędzie się krzywdzącej łatki ładnej aktoreczki, bo przecież Robbie potrafi grać (potwierdza to chociażby występem w Jestem najlepsza. Ja, Tonya z 2017 roku). Ten aktorski duet może się okazać elektryzującym połączeniem. Wszak nie brak ani Saioirse ani Margot charyzmy i wdzięku. Maria, królowa Szkotów ma być przede wszystkim opowieścią o rywalizacji dwóch kobiet żądnych władzy. Oglądając zdjęcia promujące film już teraz widać, że będzie można podziwiać także niesamowite kostiumy, charakteryzację i scenografię.

 

Ága (2018, reżyser Milko Lazarov) – premiera 25 stycznia. Bułgarsko-francusko-niemiecka produkcja stawia na mało znane nazwiska. Obraz zdobył Zielony Kłos oraz Nagrodę im. Miguela Delibesa i Pilar Miró na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Valladolid w Hiszpanii. Film opowiada o Nanooku (Mikhail Aprosimov) i Sednie (Feodosia Ivanova). Oboje zamieszkują lodową krainę w Jakucji. Ich pozorny spokój mąci myśl o córce (tytuł filmu to jej imię), która wiele lat temu opuściła rodzinny dom. Zapowiada się klimatyczne, oszczędne kino z piękną muzyką i fantastycznymi zdjęciami Kaloyana Bozhilova. A my przy okazji poznamy zwyczaje panujące w zmarzniętej i skutej lodem malowniczej wschodniej części Syberii.

Anioł (El ángel 2018, reżyser Luis Ortega) – premiera 1 lutego. Wygląd siedemnastoletniego Carlosa (dwudziestoletni debiutant Lorenzo Ferro) może zmylić. Amorek ze złotymi loczkami i niewinną buzią skrywa w sobie mrok, który już wkrótce da o sobie znać w możliwie najokrutniejszy sposób. Anioł to film nawiązujący do biografii działającego na początku lat 70 w Argentynie seryjnego mordercy Carlosa Robledo Pucha. Swój przydomek zyskał dzięki delikatnym rysom twarzy i wyglądzie słodkiego aniołka. Carlos miał być pod silnym wpływem znajomości z lokalnym przestępcą Ramónem (Chino Darín). Nastolatek zastrzelił 11 osób, został uznany winnym zbrodni i osadzony dożywotnio w więzieniu Sierra Chica. Argentyńsko-hiszpański film zbiera póki co bardzo dobre recenzje. Mówi się o nim, że jest mocnym kandydatem w wyścigu po Oscara.

Faworyta (The Favourite 2018, reżyser Yorgos Lanthimos) – premiera 8 lutego. O tym filmie jest głośno już od dłuższego czasu. Tym razem grecki reżyser sięgnął po biografię i dramat historyczny w jednym, a w głównych rolach obsadził Olivię Colman, Emmę Stone, Rachel Weisz oraz Nicholasa Hoult. Fabuła rozgrywa się w XVIII wiecznej Anglii. Schorowaną królową Annę (Colman) zastępuje Lady Sarah (Weisz). Jednak niespodziewanie w ich życie wkracza nowa służąca Abigail (Stone). Szybko staje się towarzyszką królowej, która nie zauważa że ambitne dziewczę upatrzy szansę na spełnienie swoich marzeń. Abigail nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Czyżby Lanthimos miał sięgnąć po swojego pierwszego Oscara? Film Faworyta zebrał już łącznie 44 nominacje do różnych nagród i otrzymał 15 trofeów w tym MFF w Wenecji i nagrodę publiczności Camerimage. Nie mogę się doczekać. Na świecie obraz miał premierę już w końcówce sierpnia zeszłego roku. Polscy widzowie muszą zaczekać do 8 lutego, by obejrzeć film w kinie.

 

Green Book (2018, reżyser Peter Farrelly) – premiera 15 lutego. Komediodramat z Viggo Mortensenem i Mahershala Ali w rolach głównych. Oczywiście nie mogło się obyć bez porównań do Nietykalnych – francuskiego hitu z 2011 roku. I tu i tu mamy historię zainspirowaną prawdziwą przyjaźnią. Osią fabuły jest relacja między muzykiem jazzowym, a jego szoferem (wcześniej bramkarzem w nowojorskim klubie). Panowie wyruszą razem w trasę koncertową i odbędą niezapomnianą podróż. A, że pochodzą z dwóch różnych światów ich wspólna trasa przebiegnie z pewnością w ciekawej atmosferze. Wszystko to w czasie kolorowych i szalonych lat 60.

 

Przemytnik (The Mule 2018, reżyser Clint Eastwood) – premiera 15 marca. Okrucieństwo nie zna granic. Widzom w Polsce będzie wolno obejrzeć ten film w kinie dopiero w połowie marca. Premiera światowa odbyła się już 14 grudnia. 88-letni Clint Eastwood powraca w wielkim stylu i znowu gra główną rolę w reżyserowanym przez siebie filmie. Proponuje nam historię ogrodnika z Illnois. Staruszek Earl jest weteranem wojny w Korei. Kiedy popada w finansowe tarapaty zgadza się zostać tytułowym mułem – człowiekiem zajmującym się dostawą narkotyków za pieniądze. Nie wszystko jednak potoczy się zgodnie z planem. Zapowiada się emocjonujący dramat, ale jak mogłoby być inaczej jeśli za reżyserię bierze się wielki Clint Eastwood? Oczekuję czegoś na miarę Gran Torino.

Dumbo (2019, reżyser Tim Burton) – premiera 29 marca. Bajka o słoniku obdarzonym wielgachnymi uszami umożliwiającymi latanie ujrzała światło dzienne w 1941 roku. Teraz wziął ją na warsztat nieco podupadły ostatnio mistrz baśniowego klimatu Tim Burton. Przyznam, że jego ostatnie dokonania nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, a sam Burton zjada własny ogon proponując podobne rozwiązania. Czy tak będzie z Dumbo? Oby nie. To bardzo wdzięczny temat na ekranizację i przeniesienie postaci do świata rzeczywistego. Filmowy Dumbo wygląda w materiałach promocyjnych imponująco. Oprócz tego na ekranie zobaczymy Evę Green, Colina Farrella, Michaela Keatona oraz Danny’ego DeVito. Już w końcówce marca przekonamy się czy magiczny cyrk i historia dzielnego słonika przyciągną tłumy do kin. Z sentymentu do animacji na pewno warto zobaczyć. Może Tim Burton tym razem pozytywnie zaskoczy?

 

Tajemnice Joan (Red Joan 2018, reżyser Trevor Nunn) – premiera 26 kwietnia. To kolejny w dorobku film 84-letniej Judi Dench. Gdzie się nie pojawi tam jej rola zawsze mocno zapada w pamięć, a tym razem wciela się w postać Joan Stanley, którą na starość odwiedza MI5 oskarżając o szpiegostwo dla Rosjan. Joan w młodości (Sophie Cookson) zakochuje się w tajemniczym Leo (Tom Hughes) tracąc przy tym zdrowy rozsądek. Zdolna studentka fizyki w Cambridge po wybuchu II Wojny Światowej pracuje w ośrodku badań nad bombą atomową. Bliski komunistycznej propagandzie Leo, prosi ją o przekazanie Rosjanom ściśle tajnych informacji. Dziewczyna zda sobie sprawę, że tak naprawdę mężczyzna ją wykorzystał i będzie musiała podjąć decyzję, która zaważy na całym jej dalszym życiu. Póki co film Tajemnice Joan nie ma jeszcze oficjalnego zwiastuna.

Aladyn (Aladdin 2019, reżyser Guy Ritchie) – premiera 24 maja. Ta wiadomość ucieszyła wszystkich fanów Disneya. Animacja Aladyn zostanie przeniesiona na ekran i ożywiona (zobaczymy prawdziwych aktorów). W sieci niedawno ukazał się zwiastun i można spodziewać się naprawdę fantastycznego, baśniowego widowiska. W rolę Aladyna wcieli się egipski aktor Mena Massoud i ta produkcja może mu otworzyć drzwi do wielkiej kariery. Do tej pory grał raczej w mało znanych filmach. Księżniczką Dżasminą będzie natomiast Naomi Scott – brytyjska aktorka ugandyjskiego pochodzenia. Naomi ma na koncie kilka ról, w tym w Power Rangers, a niedawno potwierdzono, że będzie jednym z Aniołków Charliego w najnowszych przygodach agentek. Wracając do Aladyna, Dżinem będzie Will Smith. Internauci podśmiewali się trochę z tego jak będzie wyglądał bo przecież Dżin musi być NIEBIESKI, ale sprawa szybko się wyjaśniła. Po fali negatywnych komentarzy zamieszczanych w reakcji na opublikowane z planu zdjęcia, Smith napisał na Instagramie, że kolor skóry i efekty specjalne potęgujące magiczność jego postaci będą dodane w postprodukcji. Ci, którzy mieli wątpliwości mogą więc odetchnąć z ulgą. Aladyn podobnie jak animacja z 1992 roku przybierze formę musicalu. Ponownie więc będzie nam dane usłyszeć oryginalną ścieżkę dźwiękową autorstwa Alana Menkena.

Król Lew (The Lion King 2019, reżyser Jon Favreau) – premiera 19 lipca. Ten film zobaczymy dwa dni po światowej premierze, a to jak wiadomo w przypadku dużych tytułów nie zdarza się wcale tak często. Wielu pyta po co powstaje ten film? Wszystko wskazuje na to, że będzie to wierna kopia animacji z 1994 roku. Nie będzie więc żadnych zaskoczeń w fabule. Wszystko co ujrzymy na ekranie zostanie komputerowo wygenerowane. Będzie to z pewnością okazja, by przeżyć tę wielką przygodę raz jeszcze tylko już w zupełnie innej estetyce. Filmy live-action będą miały teraz swój czas. Nie jest tajemnicą, że twórcy zastanawiają się nad wskrzeszeniem kolejnych animacji takich jak Mulan czy Małej Syrenki, a wraz z rozwojem technologii być może klasyczna animacja zostanie wyparta (sama nie wierzę, że to piszę). Nowy seans Króla Lwa to także dobra okazja do ponownego wysłuchania jednej z najpiękniejszej ścieżki dźwiękowej jakie kiedykolwiek powstały do filmów Disneya. Dźwięki muzyki Hansa Zimmera nie będą jedyną stałą opowieści o młodym królu zwierząt. Mufasie po latach użyczy głosu sam James Earl Jones.

Once Upon a Time in Hollywood (2019, reżyser Quentin Tarantino) – premiera 9 sierpnia. Na ten film czekam z utęsknieniem odkąd dowiedziałam się, że powstanie. Mimo, że do sieci wyciekło kilka zdjęć z planu o samym filmie nie wiadomo za dużo. Nie ma też jeszcze oficjalnego plakatu. Tarantino, zdobywca dwóch Oscarów za Django (2012) i Pulp Fiction (1995) przez wielu uważany jest za najciekawszych i najzdolniejszych współczesnych reżyserów. Bez wątpienia ma niepodrabialny i wyjątkowy styl. Na swój nowy film kazał czekać cztery lata. W obsadzie znane i lubiane hollywoodzkie nazwiska: Brad Pitt, Leonardo DiCaprio, Kurt Russell, Tim Roth, Al Pacino i…przyznajcie, że serce Wam zabiło mocniej gdy media obiegła informacja, że angaż w tym filmie otrzyma młody, polski aktor? Wszak Once Upon a Time in Hollywood będzie opowiadał pośrednio o Romanie Polańskim i jego brutalnie zamordowanej ciężarnej żonie Sharon Tate. Polańskiego zagra Rafał Zawierucha znany dotychczas bardziej z ról w kilku polskich filmach i serialach takich jak Jack Strong, Bogowie, Powidoki, Przepis na życie czy Przyjaciółki. Tarantino znany jest z tego, że bardzo starannie dobiera obsadę swoich filmów i zależało mu na tym, by Polańskiego grał polski aktor. Casting wypada więc arcyciekawie. Rolę Tate reżyser powierzył Margot Robbie. Akcja filmu rozgrywać się będzie w 1969 roku. W opisie filmu przeczytamy, że nie co zapomniana gwiazda starych westernów Rick Dalton (DiCaprio) oraz jego dubler i kaskader Cliff Booth (Pitt) będą na nowo szukać swojego miejsca w świecie filmu w Los Angeles, a jeden z nich znajdzie się blisko pięknej wschodzącej gwiazdy kina Sharon Tate. Kryminalny dramat Tarantino to jedna z najbardziej oczekiwanych premier nadchodzącego lata.

Kraina Lodu 2 (Frozen 2 2019, reżyseria Jennifer Leee i Chris Buck) – premiera 22 listopada. Było kwestią czasu, że animacja doczeka się swojej kontynuacji. Na Krainę Lodu 2 czekam z lekkim niepokojem gdyż nie tak dawno świat obiegły kontrowersyjne informacje jakoby jedna z sióstr miała kochać inną kobietę. Czy takie treści są niezbędne w bajce skierowanej przede wszystkim do dzieci? Nie są. Mimo całej wrzawy wokół kontynuacji największego hitu Disneya ostatnich kilku lat, o samej fabule wiadomo bardzo niewiele. Na stronie IMDb można odnaleźć informację, że Elsa, Anna, Kristoff i Olaf wyruszą w podróż w głąb lasu, aby poznać pradawną tajemnicę spowijającą ich królestwo. To bardzo zdawkowy opis. Jeszcze w innym artykule można przeczytać, że najnowsza odsłona Krainy Lodu nie będzie już miała miejsca w zimowej i mroźnej scenerii. Premiera przed końcem roku tak więc jeszcze wiele może się okazać. Czas pokaże czy sequel odniesie podobny sukces co pierwsza odsłona. Zdjęcie poniżej pochodzi z krótkometrażowej animacji Kraina Lodu. Przygoda Olafa (2017).

A Wy, na jakie filmy czekacie w tym roku?

Inne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *