Romans muzyków z kinem – czyli teledyski inspirowane filmami

Muzycy często flirtują z kinem, a ich fascynacja nie kończy się jedynie na śpiewaniu wersetów wymieniając nazwiska ulubionych reżyserów i ich produkcji czy pięknych aktorek. Jak się okazuje, w swoich wideoklipach czerpią często inspiracje ze sławnych filmowych dzieł odgrywając nierzadko role głównych bohaterów cytowanego tytułu. Moja lista to 11 teledysków powstałych w oparciu o sławne na całym świecie filmy – m.in. Lśnienie, Flashdance, Zawrót głowy czy Mechaniczną Pomarańczę. Pod wpisem znajdziecie też wzmianki o innych klipach zainspirowanych kinem. Brak akapitu o Thrillerze Michaela Jacksona czy Material Girl Madonny usprawiedliwiam tym, że o tych klipach pisano już wiele i zaryzykuję stwierdzenie, że znają je wszyscy. Może coś mniej popularnego lub trochę zapomnianego?

Thirty Seconds to Mars – The Kill (Bury Me), 2005 – inspiracja filmem Lśnienie (The Shining, 1980)

Jeden z najbardziej znanych utworów grupy Jareda Leto okraszony został wideoklipem nawiązującym do Lśnienia Stanleya Kubricka. Film z 1980 roku powstał na podstawie powieści autorstwa Stephena Kinga o tym samym tytule (1977), a główną rolę pisarza Jacka Torrance brawurowo odegrał Jack Nicholson. 

Klip podobnie jak film, na którym był wzorowany, ma tajemniczą i posępną aurę. Członkowie Thirty Seconds to Mars docierają do hotelu i otrzymują pisemne powitanie z przypisanym pokojem numer 6277. Całość budzi bardzo jednoznaczne skojarzenia z thrillerem Kubricka. Od zimowej aury, wnętrza hotelu po jego osobliwych gości. Kobieta w wannie, mężczyzna przebrany za niedźwiedzia, sekwencja wystawnego przyjęcia – to wszystko nawiązuje do Lśnienia. Maszyna do pisania szybko wyrzuca kolejne kartki, na których widnieje napis This is who I really am (Oto kim naprawdę jestem). Podobnie w filmie, przewija się motyw maszyny, a na kartkach można dojrzeć napis All work and no play makes Jack a dull boy (Praca i zero zabawy czynią Jacka nudnym chłopcem).

Teledysk zwiera też motyw pojawienia się dziwacznych i osobliwych bliźniaczek, których obecność w filmie uznana jest już za klasyk i jedną z najbardziej kultowych sekwencji w kinie w ogóle. W klipie widzimy także frontmana zespołu, który podobnie jak Jack rozmawia ze swoim alter ego. Sam Jared Leto wspomniał w jednym z wywiadów, że utwór The Kill (Bury Me) nie jest o związku dwojga ludzi, ale o relacji z samym sobą i konfrontowaniu się ze swoimi lękami mierząc się z prawdą o tym kim jesteśmy. Nic więc dziwnego, że aktor i wokalista postanowił,by klip nawiązywał do dzieła Kubricka.

Za reżyserię ma odpowiadać Bartholemew Cubbins. Okazało się to dowcipem gdyż Cubbins jest głównym bohaterem powieści 500 kapeluszy Bartholemew Cubbinsa autorstwa Dr. Seussa. Do dziś tak naprawdę nie wiadomo czy reżyser faktycznie nazywa się Cubbins, ale widnieje jako autor tego i wielu innych teledysków Thirty Seconds to Mars. Zdjęcia powstały w The Carlu (obiekcie przeznaczonym do organizacji wydarzeń i przyjęć zbudowanym w 1930 roku) w Toronto w Kanadzie.

Faith No More – Last Cup of Sorrow, 1997 – inspiracja filmem Zawrót głowy (Vertigo, 1958)

To chyba najbardziej dosadna interpretacja, która kiedykolwiek pojawiła się w klipie do piosenki. Osoby, które mają na liście słynny film mistrza suspensu, lepiej niech ominą teledysk amerykańskiej grupy, by uniknąć treści, które mogłyby zdradzić wydarzenia. Są tam bowiem ukazane liczne sceny istotne dla fabuły filmu z 1958 roku. Jeśli nie chcecie spoilerów, omińcie poniższy akapit.

Teledysk do Last Cup of Sorrow rozpoczyna się dokładnie tak jak film – sceną gdy główny bohater w wyniku nieszczęśliwego wypadku traci podczas policyjnej akcji swojego partnera. Dalej jest tu wszystko, co charakterystyczne dla tego obrazu – Lęk wysokości Johna, śledzenie pięknej blondynki, ratowanie damy po wpadnięciu do zatoki San Francisco, słynne sceny sennych wizji bohatera czy też upadek z wieży klasztoru. Kolory szary i zielony są także obecne czyniąc ten wideoklip dopieszczonym wizualnie dziełem.

Klip wyreżyserował Joseph Kahn. W rolę Johna Scottie Fergusona zagraną przez Jamesa Stewarta wcielił się wokalista zespołu Mike Patton, a postać tajemniczej Madeleine odegrała młodziutka wtedy aktorka Jennifer Jason Leigh (w filmie była to Kim Novak). Nie wszystko jest w tym teledysku poważne i całkowicie oddające klimat Vertigo. Poniekąd mamy tu także do czynienia z parodią, a niektóre postaci puszczają tu figlarnie oko do widza. Przykładowo w rolę przyjaciółki głównego bohatera, Midge wciela się kolega z zespołu, kolejny przebiera się w damskie fatałaszki, a drugie oblicze postaci granej przez Leigh okazuje się być sadomasochistką w czarnej peruce.

Wideoklip do utworu Last Cup of Sorrow jest jednym ze sztandarowych przykładów romansu muzyków z kinem. Okładka singla również nawiązuje do obrazu Zawrót głowy, a konkretnie do plakatu promującego film.

Craig David What’s Your Flava, 2002 – inspiracja filmem Willy Wonka i fabryka czekolady (Willy Wonka & the Chocolate Factory, 1971)

W przypadku filmu z 1971 roku wspomnę o dwóch teledyskach gdyż są one od siebie całkowicie różne. Jeden z nich jest zobrazowaniem piosenki popularnego zwłaszcza w pierwszej dekadzie XXI wieku wokalisty Craiga Davida. Brytyjczyk o aksamitnym, zmysłowym głosie w 2002 roku nagrał album Slicker Than Your Average. I to właśnie ten longplay widzimy na samym początku wideoklipu.

Wszystko zaczyna się gdy w radio zostaje ogłoszony konkurs. Dziewczyna, która znajdzie w swoim egzemplarzu płyty złoty krążek z napisem Zwyciężczyni, zostanie zaproszona do wielkiej posiadłości (Music Factory) gdzie Craig David wybierze tę jedną jedyną. Cztery piękne kobiety wchodzą przez bramę, którą otwiera dla nich wokalista z charakterystycznym nakryciem głowy. W środku czyha jednak wiele pokus, a Craig sprawdzi czy kandydatka na miłość życia nie jest przypadkiem łasa na pieniądze lub czy nie jest zadufana w sobie. Brzmi znajomo?

Inspiracja słynnym obrazem z lat 70 jest tu widoczna natychmiast. Dziewczęta za swoje przewinienia zostają ukarane, a zostanie tylko ta jedna jedyna, której Craig David powie tak. Jak się okazuje prywatnie piosenkarz uznaje film Willy Wonka i fabryka czekolady za jeden ze swoich ulubionych. Sam klip wyreżyserował znany w środowisku gwiazd hip hopu i r’n’b Little X. Co ciekawe wideoklip do piosenki What’s Your Flava kręcono w Czechach.

Kanye West – Love Lockdown, 2008 – inspiracja filmem American Psycho (2000)

Okoliczności powstawania teledysku słynnego rapera nie są wesołe.W tamtym czasie Kanye West przeżywał żałobę po stracie matki. To, co widzimy na ekranie to jak sam mówi próba przedstawienia tego, co działo się w jego głowie w tamtym czasie. Sam West wspomniał w jednym z wywiadów, że klip przedstawia walkę między człowiekiem, a jego własnym umysłem.
Inspiracją do stworzenia klipu był film American Psycho z 2000 roku z Christianem Bale w roli głównej. Obraz jest ekranizacją powieści Breta Eastona Ellisa. Raper ubrany jest od stóp do głów na biało. Jasne, surowe i nowoczesne wnętrze do złudzenia przypomina nowojorski apartament Patricka Batemana (spójrzcie na lunetę przy oknie). Przez ułamek sekundy można też wychwycić cień biegnącego w samej bieliźnie mężczyzny, co również nawiązuje silnie do treści filmu Mary Harron.Teledysk wyreżyserował Simon Henwood.

Blur – The Universal, 1995 – inspiracja filmem Mechaniczna pomarańcza (A Clockwork Orange, 1971)

Klip w reżyserii Jonathana Glazer silnie nawiązuje do Mechanicznej pomarańczy Stanleya Kubricka (ekranizacji powieści Anthony’ego Burgessa). Cała fabuła teledysku kręci się wokół mlecznego baru (Korova Milk Bar) gdzie gra zespół, a jego członkowie noszą białe ubrania.Wokalista Blur, Damon Albarn podobnie jak postać Alexa DeLarge nosi mocny makijaż na jednym oku. Różnica jest taka, że grany przez Malcolma McDowella Alex nosi sztuczne teatralne rzęsy, a wokalista czarny eyeliner. Co jakiś czas frontman zespołu spogląda także prosto w oko kamery uśmiechając się złowieszczo zupełnie jak robił to na ekranie McDowell.

Przypatrzcie się dobrze, bo scenografia jest łudząco podobna. Wnikliwe oko zauważy piętrzące się na górze manekiny oraz dominację barw pomarańczy, czerwieni i bieli. Biały, sterylnie czysty bar stanowi kontrast wobec zachowania jego gości. Przytulne, niebiańsko-spokojne miejsce jest siedliskiem seksualnych perwersji i wielu innych ludzkich zachowań ukazujących prawdziwą naturę człowieka.

No Doubt – It’s My Life, 2003 – inspiracja filmem Listonosz zawsze dzwoni dwa razy (The Postman Always Rings Twice, 1946)

Czarna Wdowa, która zabija swoich kochanków? Gwen Stefani wypadła cudownie. Rok później w 2004 roku wokalistka ukazała się w niewielkiej rólce w filmie Aviator wcielając się w gwiazdę Hollywood Jean Harlow. Tutaj mamy tego przedsmak. Cały klip nieistniejącej już grupy No Doubt utrzymany jest w klimacie filmów noir lat 30 i 40. Za kamerą stanął znany w świecie mody fotograf David LaChapelle. Jest więc nie tylko mrocznie, ale również pięknie i stylowo.

Ponętna blondynka zabija na kilka wyrafinowanych sposobów. Jednemu mężczyźnie dolewa do posiłku truciznę na szczury, drugiego rozjeżdża swoim autem pod bramą domu, a trzeciego razi prądem gdy ten bierze kąpiel. W role męskich ofiar naszej femme fatale wcielają się członkowie zespołu. Sceny morderstw przeplatane są migawkami z rozprawy sądowej, lub bohaterki ciągniętej siłą po korytarzu w pomarańczowym, więziennym uniformie.

Klip budzi jawne skojarzenia z filmem Listonosz zawsze dzwoni dwa razy z Laną Turner w roli głównej. Tutaj także bohaterka postanawia pozbyć się męża, by przejąć jego pieniądze (i przy okazji ułożyć sobie wygodne życie u boku kochanka). Mamy tu nie tylko sposób na samochód, ale także łazienkę i rażenie prądem. Tego typu motywów z małżonkami i kochankami w starym kinie jest więcej (choćby Kobieta w oknie, M jak Morderstwo, Trema). Koniec klipu okazuje się być przewrotny i również czerpie inspirację z filmów lat 30 i 40. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że ten bardzo popularny utwór grupy No Doubt to cover. Pierwszy był zespół Talk Talk w latach 80,a dokładnie był to rok 1984.

Jennifer Lopez – I’m Glad, 2003 – inspiracja filmem Flashdance (1983)

Jennifer to artystka wszechstronna i o ile nie jest aktorką wybitną, nie można odmówić jej tanecznego talentu, urody i smykałki do wszelakich biznesów (perfumy sygnowane jej nazwiskiem, linia odzieżowa, produkcja filmowa czy też kosmetyki do makijażu). Artystka doskonale wiedziała, co chce ukazać w teledysku do utworu I’m Glad. Tym razem nie była otoczona przez hordy tancerzy, ale dała wspaniały popis solo wcielając się w rolę Alex z musicalu Flashdance z 1983 roku (w filmie odtwórczynią tej roli była inna Jennifer – Beals).

Mogła zatrudnić kogokolwiek, ale J.Lo wymarzyła sobie by był to sam David LaChapelle. Zadbano by stylizacje Lopez były żywcem wyjęte z lat 80 i do złudzenia przypominały użyte na planie dwie dekady wcześniej. Podziwiamy nie tylko słynny występ przed jury (w 2001 roku w swoim teledysku odtworzyła go również Geri Halliwell), burzę naturalnych loków, ale także zmysłowy taniec na krześle w strumieniach wody.

Ponadto Jennifer Lopez spędzała wiele godzin dniami i nocami ćwicząc choreografię, nie zgodziła się na obróbkę i kazała ekipie filmowców zostawić wszystko tak jak jest. Zabroniła zwężać w postprodukcji swoje krągłe biodra, by wszystko wyglądało naturalnie i realistycznie. Efektem jest ten zgrabny, seksowny teledysk ukazujący Jennifer Lopez w szczytowej tanecznej formie.

Marilyn Manson – Dope Hat, 1995 – inspiracja filmem Willy Wonka i fabryka czekolady (Willy Wonka & the Chocolate Factory, 1971)

Wspomniałam, że jeszcze jeden klip powstał w wyniku fascynacji obrazem Willy Wonka i fabryka czekolady. Mroczny król musiał jednak zrobić to po swojemu gdyż jest wielkim fanem tej produkcji i chciał złożyć jej swoisty hołd. W efekcie powstał jak to u Marilyn Mansona dziwaczny, można powiedzieć „creepy”, lekko horrorowaty wideoklip, którego nie chcielibyśmy pokazywać swoim małym dzieciom.

Za kamerą stanął Tom Stern. W trakcie teledysku Dope Hat zespół przemierza na łodzi rzekę. Na pokładzie znajduje się frontman jako Willy Wonka, reszta grupy, dzieci oraz słynni Oompa Loompa znani z pierwowzoru. Oczywiście w teledysku Mansona rzeka nie mogła być z czekolady. Rzeka krwi jest jak najbardziej adekwatna. Był to rok 1995, a więc tona efektów CGI stworzonych przez Xaviera Guerin dziś jawi się odrobinę kiczowato. Teledysk jest pstrokaty i psychodeliczny aż do bólu i zawiera masę dziwnych zjawisk takich jak ręka rozgniatająca jajo,z którego tryska krew. Nawiązanie do Willy Wonka i fabryki czekolady nie jest jedynym, jakie widzimy na ekranie. Można tu zaobserwować demonicznego Hoodoo – postać z serialu telewizyjnego Lidsville (swoją drogą bardzo dziwacznego serialu z lat 70). Słodkich snów!

2Pac feat. Dr. Dre – California Love, 1995 – inspiracja filmem Mad Max pod Kopułą Gromu (Mad Max Thunderdome, 1985)

Pomysłodawczynią teledysku inspirowanego światem Mad Maxa jest nie kto inny, a Jada Pinkett Smith (aktorka, wokalistka i żona Willa Smitha, bliska przyjaciółka Tupaca Shakura). Wśród znanych twarzy śmiga tu nie tylko oblicze 2Paca, Dr. Dre, ale także muzyka Georga Clintona i młodego Chrisa Tuckera (początkującego wtedy aktora, dziś uznanego komika). Jak się okazało na planie miał miejsce groźny wypadek. Aktor przyznał w wywiadzie w 2016 roku, że wystraszył się rottweilera prowadzonego przez producenta Suge Knighta do tego stopnia, że omal nie spadł z jeepa w czasie zdjęć. Uratował go wtedy Michael Clarke Duncan (nieżyjący już aktor znany między innymi z roli Johna Coffey w Zielonej Mili).

Utwór California Love traktuje o życiu w Kalifornii i tamtejszej scenie hip hopowej. Jest tu mowa nie tylko o tych dobrych i przyjemnych aspektach, ale także o brutalności gangów i ich przestępstwach. Podczas gdy Dr. Dre był już stałym graczem (rymuje I been in the game for ten years makin rap tunes), młody 2Pac dopiero co przeprowadził się do Kalifornii z rodziną z Nowego Jorku. Jak wiadomo karierę gwiazdy rapu przerwała przedwczesna śmierć. Rok później po nakręceniu klipu do California Love został śmiertelnie postrzelony przez członków gangu (zmarł 6 dni później w szpitalu w skutek odniesionych ran w wieku zaledwie 25 lat).

Cały klip wyreżyserował Hype Williams. Akcja dzieje się na pustyni w 2095 roku w postapokaliptycznym mieście Oakland. Barbarzyńskie sceny bitew z filmu zostały zastąpione sekwencjami rapujących artystów znajdujących się na wielkiej konstrukcji. Na ekranie możemy podziwiać specyficzne pojazdy, ubiór inspirowany filmem Mad Max, szalone pościgi, bogatą scenografię, wymyślne fryzury i makijaże. Wszystko to nakręcono w pomarańczowo-słonecznych barwach, by jeszcze mocniej podkreślić charakter gorącej pustyni. Nie ulega wątpliwości, że teledysk do California Love uzyskał status kultowego i próżno szukać takiego drugiego.

Jamiroquai – Deeper Underground, 1998 – inspiracja filmem Godzilla (1998)

Jest to teledysk promujący film Godzilla (a więc nie jest to dokładnie inspiracja jak w powyższych przykładach), ale jest on tak wyjątkowy i zapadający w pamięć, że postanowiłam zamieścić go w tym zestawieniu. Myślę, że wszyscy kojarzą szczupłego i roztańczonego gościa w wielkim kapeluszu. To Jay Kay z grupy Jamiroquai. Jak na końcówkę lat 90 klip do piosenki Deeper Underground robi duże wrażenie efektami specjalnymi i wykonaniem.

Rzecz dzieje się w sali kinowej, gdzie trwa właśnie pokaz filmu 3D. Widzowie patrzą na ekran przez specjalne okulary zajadając popcorn, ale w pewnym momencie dzieje się coś nieoczekiwanego – olbrzymi gad atakujący filmowy statek wychodzi z ekranu do świata rzeczywistego zalewając całe pomieszczenie wodą i taranując wszystko co napotka na swojej drodze. Ludzie uciekają w popłochu, co rusz spadają elementy konstrukcji czy też uszkodzone samochody, a przez chwilę widoczny jest nawet helikopter. W całym tym chaosie Jay Kay lawiruje między zalanymi siedzeniami i tańczy na oparciach śpiewając swój kawałek mijając spanikowany tłum.

W moim odczuciu jest to jeden z najbardziej pomysłowych klipów promujących film. Za reżyserię odpowiada Mike Lipscombe. Część zdjęć powstała w Grays’ State Theatre. Istnieje jeszcze druga wersja tego teledysku, ale tym razem to nie Godzilla, a gigantyczny mężczyzna wychodzi z ekranu i zalewa salę kinową wodą ze swojego akwarium. Mnie podoba się bardziej zdecydowanie wersja z gadem. Klip do obejrzenia poniżej.

Wu Tang Clan – Gravel Pit, 2000 (inspiracja filmem Flinstonowie (The Flinstones, 1994)

Jeden z najbardziej zapadających w pamięć klipów amerykańskich raperów. Są tu oczywiście skąpo odziane dziewczyny, diamenty i łańcuchy, ale zamysł jest o wiele bardziej interesujący od tego, co możemy ujrzeć obecnie w większości teledysków.Wu Tang Clan to grupa charakterystyczna, a w swoich wideoklipach niejednokrotnie pokazywała dozę humoru i dystans wyśmiewając konwencję klipów hip hopowych.

W 2000 roku pojawił się teledysk do kawałka Gravel Pit, który garściami czerpie ze świata rodziny Flinstonów żyjącej w epoce kamienia (film pojawił się w 1994 roku, a kreskówka studio Hanna-Barbera już w roku 1960). W tym samym roku co video do kin weszła druga część filmu Flinstonowie: Niech żyje Rock Vegas!, ale piosenka nie znalazła się na soundtracku i wbrew pozorom nie była tworzona na potrzeby tego filmu. Teledysk o którym mowa, to dość luźna interpretacja prehistorycznego świata. Klip rozpoczyna się sceną gdy członkowie Wu Tang Clan stoją w windzie i w trakcie sprzeczki omyłkowo wybierają piętro 2 000 000 BC  przenosząc się w czasie.

Na ekranie jest wszystko, co kojarzy się z Flinstonami – latające pterodaktyle, ogromne dinozaury, ubrania ze skór i futer zwierząt (choć Wu Tang Clan nosi na planie także stylowe futrzaste wdzianka), meble wykute w kamieniu, karty do pokera na kamiennych tabliczkach, kości gadów jako element budowli, charakterystyczne auta znane dobrze fanom kreskówki, a także kolejny ważny atrybut – maczuga. Nie obędzie się bez ciosu w głowę kobiety i zaciągnięcia jej do jaskini. To ulubiony motyw przewijający się w niemal wszystkich filmach o jaskiniowcach.

W tym klipie wyreżyserowanym przez Josepha Kahn, raperzy noszą zupełnie inne imiona. Przykładowo Method Man jest tu Joem Quarry, Ghostface Frankiem Stoney, a Ol’ Dirty Bastard (a właściwie jego ręce) występuje jako więzień osadzony w celi. Pod koniec utworu zupełne niespodziewanie pojawiają się także ninja, którzy atakują tytułową Żwirową Jamę (Gravel Pit). Dla fanów hip hopu rzecz kultowa.

Wiem, że nie wyczerpałam jeszcze tematu i nie wspomniałam o wielu znanych teledyskach. Poniżej lista uzupełniająca.

Metallica – One, 1988 – inspiracja filmem Johnny poszedł na wojnę (Johnny Got His Gun, 1971)

Madonna – Material Girl, 1984inspiracja filmem Mężczyźni wolą blondynki (Gentlemen Prefer Blondes, 1953)

Foo Fighters – Everlong, 1997 – inspiracja filmem Martwe zło (Evil Dead, 1981)

Berlin – No More Words, 1984inspiracja filmem Bonnie i Clyde (Bonnie and Clyde, 1967)

The Strokes – 12:51, 2003 –  inspiracja filmem Tron (1982)

Michael Jackson – Thriller, 1982 – inspiracja filmem Amerykański wilkołak w Londynie (American Werewolf in London, 1981)

Paula Abdul – Rush, Rush, 1991 – inspiracja filmem Buntownik bez powodu (Rebel Without a Cause, 1955)

Iggy Azalea feat. Charli XCX – Fancy, 2014 – inspiracja filmem Słodkie zmartwienia (Clueless, 1995)

Garbage – Stupid Girl, 1995 – inspiracja filmem Siedem (Se7en, 1995)

Inne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *